DZIEŃ 7- CIĄG DALSZY NASTĄPI | Karmelito.bikestats.pl Rower to jest świat

Info

avatar Blog prowadzi Karmelito z miasta Kraków. Przejechałem 5165.63 kilometrów Moja prędkość średnia wynosi 18.05 km/h Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Karmelito.bikestats.pl

Archiwum bloga

DZIEŃ 7- CIĄG DALSZY NASTĄPI

Sobota, 2 sierpnia 2014 · dodano: 10.10.2014 | Komentarze 0

Zawsze uśmiechnięci :)
Zawsze uśmiechnięci :) © Karmelito


JUSTYNA

Dziś- najgorszy dzień z całego wyjazdu. Ranek nie zapowiadał katastrofy, która miała nadejść popołudniu. 5 km do Włodawy minęło szybko i bez komplikacji. A miasto? Brzydko i ponuro. Grobowy nastrój miasta szybko się nam udzielił i WYDOSTAĆ SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ! Los chciał że powtarzaliśmy to jeszcze następnego dnia... Ale po kolei: 10 km od Włodawy i koniec. Rozdarłam skórę i już nie dam rady wsiąść na rower. Kaput. No ale co robić? Do Terespolu jeszcze 50 km to odpada na pewno. Wracać do Włodawy? Nieeeee! Tylko że nie ma innego wyjścia. Wracamy. To prowadząc rower to jadąc jakoś udaje nam się dotrzeć do „Grobowego Miasta”. Czas start:

Włodawa
Włodawa © Karmelito

PKS- tylko busy, żadnych autobusów
PKP- stacja 5 km za miastem, pociąg widmo (informacja mówi: miał być według rozkładu!), stacja zarośnięta pośrodku niczego, czekamy prawie 3h i nic!
Autostop- stacja benzynowa we Włodawie, a gdzie tam!, na rower wszystko za małe.
Utknęliśmy! Rozbijamy się na noc za stacją i jutro drugie podejście. Oby ostatnie.

To Ona
To Ona © Karmelito

MICHAŁ
Rano wyjeżdżamy z myślą, że dotrzemy w okolice Terespolu. Rzeczywistość okazuje się nieco odmienna. Dojeżdżamy do Włodawy - miasto nam się nie podoba. Wszędzie szaro buro, dzieci na ulicy żadnych- same dziadki. W powietrzu same wrony latają. Ogólnie czujemy taki podły trumienny klimat. Dlatego czym prędzej wyjeżdżamy poza. Im dalej, tym bardziej okazuje się, że dolegliwość Justyny nie przeszła. Siodełko jest po prostu do... Daje Jej swoje. Niby trochę lepiej ale zanosi się na dłuższą rekonwalescencję. No i Terespol jest nie do osiągnięcia. Oprócz tych bóli dokucza niemiłosierny skwar. W dodatku na najbliższy cały tydzień dla tego rejonu polski zapowiadane są temperatury rzędu 35 stopni! Nie ma co się tu pchać... Jezior na mapie nie widać. Podejmujemy decyzję, że wracamy do Włodawy i stamtąd jakimiś środkami transportu dostaniemy się na mazury i tam zrobimy więcej wolnego i podleczymy te przetarcia. Do Włodawy wracamy około 14. Okazuje się że już dziś z miasta nie wyjeżdża żaden PKS autobus tylko same busy. No więc Jedziemy na "pobliską" stacje kolejową.

Starorzecze Bugu, a my myśleliśmy że tu granica
Starorzecze Bugu, a my myśleliśmy że tu granica © Karmelito

Oczywiście, żeby nie było łatwo, stacja ta jest 5km za miastem. W ciągu tygodnia jeżdżą tu 4 pociągi. 2 razy dziennie w weekend. Ufff okazuje się, że w rozkładzie jest o 17 coś. Ale coś jest nie tak. Czekamy już od 16:30, mija czas przyjazdu i odjazdu(końcowa stacja). I to mija znacznie, ponad pół godziny a tu nic. Dzwonię na informację, oczywiście pociąg wg systemu jest był tu... Taaaa czyli my to pewnie mamy zwidy... Całe nasze PKP. Nie mamy wyboru tylko jechać do miasta i spróbować jutrzejszymi PKSami... (jeśli mają w taborze coś poza busami). Po drodze wpadamy jeszcze pomysł, na spróbowanie złapania jakiegoś dostawczaka na stacji benzynowej. Niestety nie udaje się. Obsługa stacji pozwala nam się rozbić na tyłach więc jest ok. A na dworzec PKS mamy dosłownie minutkę.


Stacja widmo z pociągiem widmo
Stacja widmo z pociągiem widmo © Karmelito


Route 2 769 005 - powered by www.bikemap.net
Kategoria Polska 2014



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa dyzrz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]