DZIEŃ 13-PROPSY W WA-WIE | Karmelito.bikestats.pl Rower to jest świat

Info

avatar Blog prowadzi Karmelito z miasta Kraków. Przejechałem 5165.63 kilometrów Moja prędkość średnia wynosi 18.05 km/h Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Karmelito.bikestats.pl

Archiwum bloga

DZIEŃ 13-PROPSY W WA-WIE

Piątek, 8 sierpnia 2014 · dodano: 02.12.2014 | Komentarze 0

Justyna
Wstać o 7? Czemu nie? Przecież są wakacje :D Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. 19 km krajówką nie aż takie złe, mały ruch a widoki ładne. Pogoda i kierowcy niestety nas nie bardzo lubią dzisiaj… Zaczyna padać po godzinie jazdy, a kierowcy… Szkoda mówić nawet. Brak słów. Złamali chyba dzisiaj wszystkie przepisy drogowe jakie znam: od wyprzedzania na trzeciego na skrzyżowaniu po wymijaniu rowerzysty na centymetry… W Dąbrówce spotykamy trzech „sakwiarzy”, ale aż wstyd ich tak nazywać, bo kto to widział wódkę z miejscowymi pijaczkami o 12 w południe! Mimo deszczu wyruszamy dalej trasą widokową, czyli wojewódzką 643. Dość długi odcinek i podjazdami i pod wiatr, ale nie ma co narzekać bo widoczki ładne.

Port w Wilkasach
Port w Wilkasach © Karmelito

W Wilkasach zatrzymujemy się na obiad i spotykamy gościa, który: „podziwia takich jak my, co jeżdżą na rowerach”. Gość ze stolicy. Ha mamy propsy w Warszawie :D Dalej koło Giżycka szukamy już tylko noclegu… Co wbrew pozorom nie jest takie łatwe. Na pierwszym kempingu mówią 39 zł ale na drugim już jest „taniej” TYLKO 30 zł od osoby! Czy oni tam mają marmurowe łazienki czy co?! Chcemy rozbić tylko namiot dla dwóch osób! No błagam! Rezygnujemy z poszukiwań i rozbijamy się na dziko :)

W krainie wielkich jezior
W krainie wielkich jezior © Karmelito


Michał
Mieliśmy zrobić sobie dzień przerwy, lecz rano, gdy wyszedłem z namiotu patrzę na niebo, a tu pochmurno. No chyba nie ma sensu w takim razie tu siedzieć. Justynę nadal bolą kolana, więc jedziemy powoli. Cały czas krajową 16, ale ta droga ni powinna być rangi krajowej. Po 1 wąska, po 2 bardzo kręta i na niektórych odcinkach jest bardzo zła widoczność. Nie jednokrotnie widząc z przodu auto i drugie w lusterku ,chcące nas wyprzedzić, zjeżdżałem na pobocze, bo obawiałem się, że same auta ledwo się wyminą. Po około 19 kilometrach skręcamy na drogę wojewódzką na Giżycko. I tu o dziwo ruch zwiększa się kilkukrotnie! W miejscowości Dąbrówki łapie nas deszcz.


"Justyna naprawiła" © Karmelito

Zatrzymujemy się więc pod parasolami pod sklepem., gdzie spotykamy dziwnych sakwiarzy. Jeżdża i piją piwo czy wódkę o 12 w południe! Gdy deszcz słabnie, jedziemy dalej. Przecież taki lekki, może trwać w nieskończoność. Jedziemy wzdłuż jezior Jagodno i Niegocin, a na nich pełno żaglówek. W Wilkasach jemy obiad - standardowo kotlet, frytki i surówka. Jeszcze jakieś 10 kilometrów i nocleg na dziko. Czemu na dziko? Na polach namiotowych sobie życzą 39, a nawet w jednym ośrodku bagatela 60 złotych!!! Powariowali? To tylko dwie osoby z namiotem!!! Tak więc kończymy dzień na łące za garbem, żeby nie było nas widać

Nocleg na dziko - lubimy!
Nocleg na dziko - lubimy! © Karmelito



Route 2 769 052 - powered by www.bikemap.net
Kategoria Polska 2014



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa wczyc
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]